poniedziałek, 23 lutego 2015
CHAPTER 16
Przeczytajcie proszę notkę pod rozdziałem! Nie jest długa, ale ważna! xx
Sky P.O.V
- Dziękuje, świetnie się bawiłam. - uśmiechnęłam się szeroko do Toma, podczas gdy stoimy pod wejściem do kamienicy i się żegnamy. Spędziłam z nim naprawdę cudowny wieczór i ani trochę nie żałuje tego, że zgodziłam się z nim dzisiaj wyjść. Nie rozumiem dlaczego wcześniej nie zauważyłam jaki z niego świetny facet, poważnie - nigdy nie patrzyłam na niego jak na kogoś z kim mogłabym być, a raczej jak na przyjaciela. Dzisiaj wszystko się zmieniło; moje oczy w końcu się otworzyły i zobaczyły to co Stella widziała od samego początku.
- Tak. Ja też świetnie się bawiłem. - mówiąc to Tom zrobił jeden krok w moją stronę i złapał mnie za dłoń by spleść nasze palce. Nie wiem dlaczego, ale zarumieniłam się na ten gest i spuściłam głowę. Chłopak natychmiast złapał mój podbródek i dwoma palcami sprawił, że znów mogłam ujrzeć błękit jego oczu. - Mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie wyjście. - Szepnął wprost w moje usta, po czym kolejny już raz tego wieczoru połączył nasze usta w jedność. Całujemy się wolno i zmysłowo, aż brakuje nam tchu. Gdy tylko odrywamy się od siebie, oboje się uśmiechamy.
- Też mam taką nadzieję Tom. - Szybko musnęłam jego usta po raz ostatni. Odwróciła się i weszłam na klatkę; z głupim uśmiechem na twarzy pokonuje stopnie i gdy tylko wchodzę do mieszkania zatrzaskuje za sobą drzwi i z zamkniętymi oczami opieram się o nie. Moja dłoń automatycznie dotyka lekko napuchniętych od pocałunków ust, a ja znów uśmiecham się jak głupia.
- Witaj Doll. - Wystraszona szybko otwieram oczy na dźwięk tego zachrypniętego głosu. Po moim ciele przebiega dreszcz wywołany ciemnością w jego oczach. Ubrany jest jak zwykle na czarno; czarne spodnie, czarny T-shirt i nieodłączna czarna skórzana kurtka. Jego dłonie są mocno zaciśnięte i to właśnie tylko przez ten gest mogę dostrzec w nim jakiekolwiek emocje, ponieważ tak jak zawsze jego twarz nie wyrażała nic. - Gdzie byłaś?
- Co ty tutaj robisz Zayn?
- Nie denerwuj mnie kurwa! - Wydarł się nagle i w kilku szybkich krokach znalazł się przy mnie. Jego zaciśnięta pięść spotkała się z powłoką drzwi, do których mnie przyciskał. Z moich ust wydostał się stłumiony szloch i nawet nie wiem kiedy po moich policzkach zaczęły toczyć się łzy. - Gdzie byłaś?! I nawet nie waż się mnie okłamywać! - Jego pięść ponownie spotkała się z drzwiami, a ja przerażona zamknęłam oczy.
- Byłam z przyjacielem. - wyszeptałam tak cicho, że gdyby nie otaczająca nas z wszystkich stron cisza, to jestem pewna, że by mnie nie usłyszał.
- Ah tak? Więc chcesz mi powiedzieć, że nie byłaś na żadnej pieprzonej randce? Bo wiesz skarbie, przyjaciele nie chodzą na takowe.
- Ja.. - zupełnie nie wiem co powiedzieć. Skąd on to wie? Zresztą co go to w ogóle obchodzi?
- Daruj sobie Doll. Pakuj się. - odsunął się ode mnie i spojrzał na mnie wyczekująco.
- C-co?
- Dobrze słyszałaś. Pakuj się.
- Nigdzie nie idę. - Powiedziałam niemal od razu, a pewność jaką usłyszałam w moim głosie wprowadziła mnie w niemałe zaskoczenie. Zayn oparł się tylko o ścianę i spojrzał na mnie z uniesionymi brwiami.
- Jesteś tego pewna? - pokiwałam niepewnie głową, na co on się tylko zadziornie uśmiechnął. - W takim razie sam się tym zajmę.
Od razu zaczęłam krzyczeć, gdy tylko zostałam przewieszona przez jego ramię. Zaczęłam z całej siły się szarpać i uderzać w jego plecy moimi pięściami. Nie jestem cholerną zabawką by mógł mnie tak traktować! Nagle rzucił mnie na łóżko, a ja syknęłam, gdy mój nadgarstek spotkał się z ramą. Zayn w ogóle nie zwrócił na mnie uwagi i podszedł do mojej szafy, a z góry ściągnął małą walizkę. Otworzył ją i zaczął po kolei wyjmować moje rzeczy z szafy by już po chwili znalazły się one w walizce. On jest nie normalny! Chłopak wrzuca do walizki wszystko co trafi mu w ręce. Nagle przestał i uśmiechnął się zadziornie na widok czegoś w mojej szafie. Gdy tylko wyciągnął z jej wnętrza czerwoną, koronkową i na dodatek skąpą bieliznę szybko wstałam z łóżka i do niego podbiegłam wyrywając mu z rąk moją własność. Podszedł do mnie powoli i swoimi ramionami otoczył moją talię.
- Powinnaś ją dla mnie dzisiaj włożyć skarbie. - wyszeptał mi do ucha, a następnie przygryzł jego płatek. Zaczął składać delikatne pocałunki na linii mojej szczęki i zjeżdżając w dół, aż do mojej szyi. Stałam przed nim jak sparaliżowana, ale gdy zaczął ssać i przygryzać punkt za moim uchem jęknęłam głośno i momentalnie poczułam jak jego usta wyginają się w uśmiechu satysfakcji. Nie przestając całować mojej szyi przeniósł moje dłonie na tył jego karku, a swoimi podniósł mnie do góry; chcąc nie chcąc jestem zmuszona by owinąć nogi wokół niego. Chłopak ze mną na rękach zaczął kierować się ku łóżku. Tym razem z zaskakującą delikatnością położył mnie na nim i zaczął ssać punkt za moim uchem, znów jęknęłam, a moje dłonie samoczynnie pociągnęły za jego włosy. Gdy tylko to zrobiłam usłyszałam cichy pomruk zadowolenia, więc uśmiechnęłam się zwycięsko i ponowiłam gest. Zayn oderwał się od mojej szyi i wpił się w moje usta od razu prosząc o dostęp, którego nie mam zamiaru mu dać; przynajmniej nie od razu. Warknął gardłowo przy moich ustach, gdy tylko zorientował się co robię, ale wiem, że nie podda się tak łatwo. Nagle poczułam jego biodra przy moich, szybko zaciągnęłam się powietrzem czując w jego spodniach wyraźną erekcję. Zayn wykorzystując sytuację wsunął język między moje wargi i pogłębił pocałunek, który błyskawicznie odwzajemniłam. Jego usta na moich stłumiły głośny jęk, który próbował opuścić moje usta gdy tylko zaczął pocierać o siebie nasze krocza. To uczucie jest po prostu nie z tej ziemi. Czuje jak Zayn uśmiecha się przez pocałunek gdy z moich ust próbuje uciec głośny jęk rozkoszy. Nie chcąc, by zaszło to za daleko zaczęłam powoli i delikatnie odpychać go od siebie, ale on nie zwrócił nawet na to uwagi, tylko przeniósł pocałunki na linię mojej szczęki zasysając skórę. Moje ciało znów mnie zdradziło i wygięło się w łuk z tej całej przyjemności, jego usta zaczęły mocniej ssać moje czułe miejsce, a zęby delikatnie przygryzały skórę w tym miejscu. To jest tak cholernie gorące! On jest tak cholernie gorący! Tak bardzo chciałabym to kontynuować, ale nie mogę na to pozwolić . Zebrałam w sobie resztki silnej woli i mocno odepchnęłam go od siebie. Na szczęście w ogóle się tego nie spodziewał i łatwo poszło. Szybko zeszłam z łóżka i stanęłam na środku pokoju obserwując uważnie jego reakcje. Wyraz zdezorientowania na jego twarzy zaczął znikać, a na jego twarzy pojawiła się złość.
- Wracaj tu. - wycedził przez zaciśnięte zęby, a ja stałam nadal na swoim miejscu nie ruszając się nawet o milimetr. - Powiedziałem chodź tu! - teraz już krzyczał. Na ten dźwięk podskoczyłam w miejscu, ale nawet pełna strachu nie mam zamiaru mu ulec. Pokiwałam przecząco głową, na co on tylko roześmiał się głośno. - Uważasz, że masz jakiś wybór Doll? - Szybko podniósł się z mojego łóżka i zaczął stawiać kroki w moim kierunku. Nawet nie zwróciłam uwagi, że podczas, gdy on poruszał się do przodu, ja cofałam się ku ścianie na którą teraz trafiłam. Jest coraz bliżej, a ja nie mam bladego pojęcia co zrobić z tym faktem. Spojrzałam na niego błagalnie i uniosłam ręce w obronnym geście, a on jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zatrzymał się dwa kroki ode mnie. Spojrzałam mu w oczy, by odczytać jakiekolwiek emocje, lecz Zayn jest jakby otoczony grubym murem niepozwalającym na dostrzeżenie czegokolwiek. Nagle szybka zbliża się do mnie i chwyta za zraniony nadgarstek, który zrobił się już cały siny.
- Skąd to masz? - W jego głosie usłyszałam troskę, co wprawiło mnie w niemałe zaskoczenie. Nie chcąc znów wywoływać u niego gniewu odpowiedziałam niemal natychmiast.
- Uderzyłam się.
- Nie gadaj głupot. Nawet ty nie jesteś taka niezdarna. - Powiedział z zadziwiającym spokojem. On jest chyba jakiś bipolarny!
- Kiedy rzuciłeś mnie na łóżko uderzyłam ręką o wezgłowie.
Zamilkł i po raz pierwszy wydawało mi się, że dostrzegłam w jego oczach jakieś emocje - żal i smutek, ale tak jak mówiłam - wydawało mi się. Niespodziewanie wybudził się z transu i wrócił do świata żywych. Szybko wszedł do mojej łazienki już po chwili wychodząc z niej z apteczką w ręce. Pociągnął mnie za zdrowy nadgarstek i posadził na brzegu łóżka, a sam uklęknął przede mną odkładając pudełko po mojej lewej stronie. Z apteczki wyciągnął maść i kawałek bandażu. Gdy tylko jego palce z substancją spotykają się z moją ręką odczuwam ulgę, a z moich ust wychodzi ciche westchnienie. Nie jestem pewna, czy to reakcja na chłód maści, czy jego dotyk. Zayn sprawnie i szybko smaruje stłuczenie i owija je bandażem, po czym jak gdyby nigdy nic sprząta resztę i wynosi apteczkę z powrotem do łazienki. Gdy wraca ja wciąż siedzę otępiała w tym samym miejscu, obserwując jak on pakuje resztę moich rzeczy i zamyka walizkę, podnosząc ją z ziemi i stawiając na kółkach. Wstaje powoli z miejsca wiedząc już, że nie mam innego wyboru jak tylko z nim iść. Podchodzę do niego i łapie za jego wyciągniętą w moim kierunku dłoń, a on od razu splata nasze palce. Szybko wychodzimy z mieszkania, a ja zamykam za nami drzwi. Czuje się jakbym miała deja vu, gdy siedząc w aucie Zayn'a spotykam spojrzeniem wzrok Monic stojącej przed klatką.
_____________________________________________________________________________
Hej :* wiem, że rozdziały są rzadziej niż na początku, ale to nie jest całkowicie uzależnione ode mnie. Jest mi trochę przykro, bo jest was tutaj zdecydowanie mniej i trochę mnie to boli bo wiem, że to moja wina..
Mam pytanie dla tych, którzy jeszcze tutaj zostali. Zastanawiam się nad przeniesieniem "Welcome to hell" na Wattpada (publikuje już tam tą historię, ale chodzi o to by publikować ją tylko tam), ale decyzja należy w 100% do was. Zastanówcie się czy wgl chcecie to jeszcze czytać i proszę dajcie znać w komentarzach xx
#TeamZayn vs #TeamTom ?
Pamiętajcie, że was kocham! <3
bye Natt xx
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział super. A Zayn taki słodki pod koniec *.*
OdpowiedzUsuńNie przenoś! Lepiej na blogerze
OdpowiedzUsuńRozdział Genialny! Kocham czekam na next!
♥♡♥ ;*
Świetny rozdział ! Zayn jest taki.... dziwny(?) Nie można go zrozumieć.
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)
A co do przenoszenia... pisz tam, gdzie ci wygodniej. Mi wszystko jedno, wiem tylko, że chcę to opowiadanie czytać dalej :) x
/@zosia_official
#TeamZayn!!!
OdpowiedzUsuńSzczerze to wolałabym, żebyś tu publikowała, bo na blogu mi się lepiej czyta :)
Oczywiście, że chcę dalej czytać i nie przeszkadza mi to, że rozdziały są rzadziej, przecież masz swoje życie, a nie tylko siedzisz i piszesz :D
rozdział cudowny jak zawsze xx
@ziam__shipper_
co do przeniesienia - jest mi to bez różnicy, ważne, żeby to tobie było wygodniej x
OdpowiedzUsuńjeżeli chodzi o rozdział... RETY! kocham kocham kocham *.* to jak Zayn mówi do niej " Doll " sprawia, że mam ciarki *.* tak mnie to jara!
ciekawe dokąd on ją zabrał!
mam nadzieję że nic jej się nie stanie!
ogólnie to jestem taka ciekawa co będzie dalej, że szykuj się bo nie dam ci teraz w spokoju żyć :*
i mam prośbę ^^ daj nam trochę Harrego w najbliższych wpisach ^^ kocham jego postać tutaj.
@pepcia_ ILYSM!
#Team Zayn !
OdpowiedzUsuńrozdział cudowny ;) a i publikuj tutaj ;*
boże, to opowiadanie wywołało we mnie podobne emocje co youngloovers.blogspot.com ( moze znasz, a jak nie to zajrzyj) bardzo twoje opowiadanie mną ruszyło !!! nie mogę wydobyć z siebie wielu słów, zabiłaś mnie tą historią! czekam na rozwinięcie
OdpowiedzUsuńKiedyś czytałam, ale autorka przerwała i zablokowała, bo nie mogłam nawet otworzyć tego bloga x ale teraz wrócę do tej historii :*
Usuńja zawsze jestem #team Malik xdd wreszcie znalazłam chwilę, żeby do ciebie zajrzeć - przepraszam, że to tak długo trwało, ale mam cholery zaprierdol na głowie - wybacz słownictwo ;) Najbardziej lubię chyba w tym opowiadaniu Stellę jest taka zakręcona i beztroska... I jest moje ciacho Ian ♥ kurde, ale o wiele bardziej lubię tutaj Zayna - taki dylemat kuźwa... w każdym bądź razie czekam na nexta weny i buziole ;**
OdpowiedzUsuńProszę Cie pisz nadal tutaj. Ja nie ogarniam Wattpada xD.
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział? :)
OdpowiedzUsuń