niedziela, 7 września 2014
CHAPTER 5
Sky P.O.V
***Tydzień później***
- Wychodzę! – krzyknęłam w głąb mieszkania i zabrałam swoje klucze z szafki wrzycając je do mojej torebki.
- Jasne, baw się dobrze!
- Dzięki Stell! - odezwałam się jeszcze zanim przekroczyłam próg naszego mieszkania. Choć budynek jest wysoki, bo ma aż 20 pięter to my mieszkamy tylko na 3 więc nie widziałam sensu z przywoływać windy i zbiegłam po schodach.
Podczas drogi do nowo odkrytego miejsca jakim była kawiarnia pani Collins znów moje myśli zostały pochłonięte tajemniczym mulatem imieniem Zayn.
Minął tydzień od tej feralnej imprezy. Malinka, którą mi zafundował chłopak już prawie jest niewidoczna ale i tak zakrywam ją pod grubą warstwą makijażu. Nikomu o tym nie powiedziałam, a Zayn'a nie widziałam już ani razu i mam nadzieję, że tak już pozostanie. Próbowałam podpytać o niego Monic ale jedynie co mi powiedziała to, to, że mam trzymać się od niego z daleka, bo jest on bardzo niebezpieczny, oraz jego nazwisko - Zayn Malik.
Zdziwiła się że o niego pytam i z przerażeniem w oczach zapytała się czy z nim rozmawiałam, ale ja zaprzeczyłam, na co odetchnęła z ulgą. Serio o co chodzi z tym facetem?! Nic nie rozumiem. Moje rozmyślania zakończyły się gdy przestąpiłam próg kawiarni a nad moją głową zadzwonił mały dzwoneczek, a do moich nozdrzy dotarł zapach świeżo parzonej kawy. Zakochałam się w tym miejscu niemal od razu. Gdy tylko zobaczyłam za ladą panią Collins na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech, uwielbiałam ją. Pani Collins wygląda jak typowa babcia, jest nawet trochę podobna do mojej. Na głowie miała krótkie trochę pokręcone siwe włosy a na nosie okulary, z jej twarzy nigdy nie znikał uśmiech i dla wszystkich była bardzo życzliwa. Gdy tylko się z nią przywitałam udałam się do stolika przy oknie można powiedzieć, że jest to już moje stałe miejsce.
Wystrój lokalu jest niesamowity. Pamiętam jak moja mama zawsze mówiła, że jak wygra na loterii to założy własny biznes, to jest jej największe marzenie. Mogłaby cały czas mówić tylko o tym. Nigdy nie kończyły jej się pomysły jakby urządziła swoją kawiarnię gdyby tylko miała pieniądze. Jestem pewna, że by jej się tu bardzo spodobało. Mogłabym powiedzieć, że to ona zadbała tutaj o wystrój.
Stoliki były okrągłe a dookoła nich ustawione były krzesła i kanapy które ozdobione były miękkimi poduszkami. Ściany były w kolorze brązu co sprawiało wrażenie, że jest tu o wiele cieplej niż na dworze, dlatego mieszkańcy Londynu widząc to przez okna często wchodzili na kawę i ciastko. Moja ulubioną częścią był podest na którym były ustawione kanapy i kuszące fotele, na środku stała długa ława z ciemnego drewna, a w rogu kominek, który dodawał temu całemu miejscu uroku. Na wszystkich ścianach można znaleźć regały wypełnione po brzegi książkami.
- Hej Sky! To twoja latte i ciasto cytrynowe.
Nagle pojawiła się Megan - nie wysoka zielonooka dziewczyna z burzą rudych niesfornych loków na czubku głowy. Choć ma już 21 lat to wygląda nie na więcej niż 17. Jest naprawdę urocza i pracuje tutaj od roku, a na jej twarzy zawsze gości promienny uśmiech.
- Oh.. Dziękuje Megan, ale skąd wiedziałaś, że akurat to chcę zamówić?
- Może nie znam Cię zbyt dobrze Sky, ale jestem dobrym obserwatorem - mrugnęła do mnie - zawsze to zamawiasz.
- Ah tak! - face palm - rzeczywiście, dziękuje.
- Nie ma za co. - i już jej nie było. Dziś był naprawdę duży ruch.
Szybko zjadłam moje ciasto, wzięłam latte, moją torbę i ruszyłam w kierunku granatowego wielkiego fotela przy kominku. Wyciągnęłam z torby świeżo zakupioną książkę i popijając latte zaczęłam czytać.
***
- Skarbie, już zamykamy.
- Hmmm... Co? Przepraszam ta książka jest świetna, nie mogłam się oderwać.
- Sky jest już po 22. Muszę zamknąć kawiarnię.
- Już ta godzina? Strasznie przepraszam! O Mój Boże Stella mnie zabije. Dziękuje!
Pożegnałam się z Megan i ruszyłam do wyjścia. Było już strasznie ciemno, ale szłam spokojnie. Gdy byłam już blisko domu poczułam się jakby ktoś szedł za mną, ale gdy się odwróciłam nikogo nie było. Przyśpieszyłam i gdy już miałam wejść na klatkę schodową coś mnie podkusiło i się odwróciłam. Po drugiej stronie ulicy stała jakaś ciemna postać. Przestraszona szybko weszłam do klatki i bez zamiaru czekania na windę wbiegłam po schodach prosto do mojego mieszkania po czym zamknęłam drzwi na klucz. Udałam się do swojego pokoju i rzuciłam się w stronę okna, by się upewnić czy aby mi się nie przewidziało. Odchyliłam zasłonę i wyjrzałam w ciemność. W pierwszej chwili nikogo nie dostrzegłam, ale gdy wytężyłam wzrok zobaczyłam go. Widziałam tylko zarys, ale to pozwoliło mi ocenić, że był to wysoki mężczyzna, wokół jego głowy nagle uformowała się chmura dymu; zapewne palił papierosa. Nagle się poruszył i stanął tak że snop światła z latarni padł na jego twarz, poczułam dreszcz przechodzący mi po plecach, a moje oczy podwoiły swoje rozmiary by lepiej się przyjrzeć.
- To niemożliwe - szeptałam sama do siebie. Nagle podniósł wzrok i spojrzał wprost na mnie, uśmiechnął się zadziornie i mrugnął do mnie. Szybko odskoczyłam od okna, a moje usta bez uzgodnienia tego z moim mózgiem same wypowiadały słowa niczym mantrę.
- To niemożliwe. To nie może być prawda.
Oto on, człowiek którego nie widziałam od tygodnia i miałam nadzieję, że ta chwila nigdy nie nadejdzie - Zayn Malik stoi po drugiej stronie ulicy i mnie obserwuje.
_______________________________________________________________________________________
Hej everyone ! :D
Akcja od teraz zacznie się rozkręcać :p Rozdziały nie są długie i nie mogę obiecać że kiedykolwiek będą tak długie jakbyście chcieli sooo ... :)
Rozdziały będą pojawiać się raczej co niedziele bo szkoła się zaczęła a ja mam już kilka spr i kart zapowiedzianych ;) ale jeżeli będzie luźniejszy tydzień to dodam wcześniej.
Enjoy ! Bye Natt ♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
koncowka jest genialna. zaskoczylas mnie! i to bardzo pozytywnie xx
OdpowiedzUsuńmam nadzieje zenastepy rozdxial bedzie dluzszy, prosz prosz prooooooszeeee xoxo
💕💕💕
@_sherlock_98
Niestety muszę przyznać ci rację, że rozdział jest nudny xD Ale końcówka jest genialna !!! Boże jedyny " (...) Zayn Malik stoi po drugiej stronie ulicy i mnie obserwuje." OMG o.O
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, na pewno będzie niesamowity ;)
Powodzenia na kartkówkach i sprawdzianach :)
Do następnego - @zosia_official xx
Kocham! Tęsknię <3 i czekam na następny xd <3/Ann. <3
OdpowiedzUsuńŚWIETNY ROZDZIAŁ ^^