niedziela, 9 listopada 2014
CHAPTER 9
Sky P.O.V
Oboje staliśmy w miejscu tylko wpatrując się w swoje oczy. Moje brązowe kontra jego zielone; żadne z nas nie odezwało się przez dłuższą chwilę, a mnie zaczęło już irytować to, że nie odpowiedział jeszcze na moje pytanie.
- Słuchaj - postanowiłam przerwać tą ciszę - co Ty tutaj robisz Harry?
Wyglądał na zdziwionego tym, że znałam jego imię, ale zaraz dotarło do niego, że musiałam usłyszeć to podczas jego sprzeczki z Monic.
- Przyszedłem do Monic.
- Ale Monic tu nie ma, a nawet gdyby tu była, to nie wiem czy w ogóle pozwoliłaby Ci przekroczyć próg... - spojrzałam na niego i ujrzałam w jego oczach smutek. Zwiesił głowę, a grzywka opadła mu na oczy. - Napijesz się czegoś? - podniósł zaskoczony wzrok i spojrzał mi w oczy doszukując się w nich jakiegoś podstępu. Sama byłam zaskoczona moją propozycją, ale teraz było już za późno.
- Jasne... - w końcu się odezwał, a jego głos był bardziej zachrypnięty niż wcześniej.
- Kawy, herbaty? A może coś mocniejszego? - odwróciłam się do szafki, ale zanim ją otwarłam odwróciłam się przez ramię by spojrzeć jeszcze na Harry'ego.
- Myślę, że potrzebuje drinka. - uśmiechnął się delikatnie, co odwzajemniłam.
- Okey. Co prawda ja już piłam z Monic, ale nie bój się nie zostawię Cię z tym samego! - mrugnęłam do niego na co się zaśmiał. Wyjęłam dwie szklanki i ruszyłam do salonu. Brunet usiadł na kanapie, a ja podeszłam do barku i wyciągnęłam butelkę whisky. Polałam nam, stuknęliśmy się szklankami i jednym łykiem je opróżniliśmy.
- Tak w ogóle to jestem Sky. - uśmiechnęłam się co chłopak odwzajemnił, a ja mogłam ujrzeć jego dołeczki.
- Wiem.
- Ciekawe skąd. - Prychnęłam i znów nam polałam by i tym razem od razu wypić. Nie miałam zamiaru niszczyć sobie tego dnia przez myśli o jakimś psycholu. - Ale nie gadajmy o tym. Dziś pijemy, a ja chcę się czegoś o Tobie dowiedzieć!
- Dlaczego chcesz mnie poznać? - zapytał zdziwiony.
- Po prostu chce.
- Okey, ale nic za darmo - tym razem on rozlał alkohol do naszych szklanek - Ja też chce się czegoś dowiedzieć.
- Jasne. Co chcesz wiedzieć?
- Hmmm... Może na początku co tu robisz? W sensie w tym mieszkaniu?
- Piję z Tobą whisky. - puściłam mu oczko. O BOŻE! Alkohol już działa! - Spotkałam się tu z Monic; gadałyśmy i piłyśmy, aż nagle zadzwonił jej telefon. Okazało się, że zapomniała o rozmowie kwalifikacyjnej więc zostawiła mi klucze bym zamknęła mieszkanie. Chciałam najpierw trochę ogarnąć ten syf, który zrobiłyśmy, a wtedy pojawiłeś się Ty.
Harry tylko pokiwał głową z niedowierzaniem.
- Nadal taka sama. - szepnął - taka roztrzepana - uśmiechnął się pod nosem, co wywołało uśmiech również u mnie.
- A Ty? - spojrzał się na mnie - Co Ty tutaj robisz?
Zastanawiał się przez chwilę, jakby myślał czy może mi odpowiedzieć.
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Myślę, że po prostu chciałem ją zobaczyć. Chciałem z nią porozmawiać.
I znów opróżnił szklankę, a ja razem z nim.
- Hmmm... Nie powiem Ci, że będzie dobrze i że ona do Ciebie wróci - spojrzał na mnie zaskoczony - Nie patrz tak na mnie! Byłam tam kiedy krzyczałeś, że ją kochasz. - wzruszyłam ramionami i kontynuowałam - Widziałam miłość i troskę w twoich oczach, gdy na nią patrzyłeś kiedy odchodziłyśmy. Nie mogę Ci powiedzieć, że zaraz przejdzie przez te drzwi i rzuci Ci się w ramiona by Cię pocałować. Ale mogę powiedzieć Ci byś walczył, bo warto. Wiem ile dla niej znaczyłeś i jestem zdania, że aby mieć nie wystarczy tylko chcieć.
Patrzył na mnie zaskoczony chyba z 5 minut, aż w końcu się otrząsnął. W oczach Harry'ego dostrzegłam smutek ale też wdzięczność.
- Dziękuje. Nie wiesz nawet ile ona dl mnie znaczy. Wiem, że nie mogę jej mieć bo to dla niej niebezpieczne, ale ja bez niej umieram. - Jego oczy się zaszkliły, a jedna łza spłynęła po jego policzku. Nie wiedząc co zrobić szybko przysunęłam się do niego i objęłam mocno. Chłopak wtulił twarz w moją szyję i oddychał miarowo by nie pozwolić sobie na kolejną łzę. Powoli odsunął się ode mnie.
- Jaki wstyd co nie?
- Coś Ty! Każdy potrzebuje z siebie czasem coś wyrzucić.
- Taaaa...
- Daj spokój teraz nic nie poradzimy. Musimy się tylko napić. Wypiliśmy na razie 5 razy więc zdradzę Ci 5 faktów z mojego życia, a Ty mi z Twojego okey?
Potaknął głową więc zaczęłam.
- Moje drugie imię to Rose, jestem jedynaczką, zaczynam medycynę, uwielbiam Marvel'a, ale prawie nikt o tym nie wie więc siedź cicho! O i ostatnio dostałam się na staż do najlepszego szpitala w mieście. - powiedziałam dumnie.
- Gratuluję! - uśmiechnął się co natychmiast odwzajemniłam.
- Teraz Ty.
- Okey. Na drugie mam Edward, mam siostrę Gemmę, kiedyś moje włosy były proste, studiowałem prawo, ale szybko spostrzegłem się, że to nie dla mnie. Moi rodzice się rozwiedli gdy miałem 11 lat.
- Niemożliwe... - szepnęłam.
- To było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, nigdy bym się nie spodziewał, że do tego dojdzie, ale czasami już się tak dzieje.
- Masz rację, ale to naprawdę dziwne.
- Nie sądzę. Wielu ludzi bierze rozwody.
- Czekaj co?
- Mówię, że wielu...
- Nie. O czym Ty mówisz? - zachichotałam - Ja mówię o twoich włosach!
Parsknęłam śmiechem razem z nim. Śmialiśmy się chyba 5 minut, aż drzwi do mieszkania ponownie się otworzyły.
- Sky jesteś tu jeszcze? - Z korytarza dobiegł nas głos Monic. Spojrzeliśmy po sobie z przerażeniem w oczach. - Byłam u Ciebie, ale Stella powiedziała, że Cię jeszcze nie - Nagle przerwała i jak zamurowana stała w progu salonu. Popatrzyła raz na mnie raz na Harry'ego, a następnie na opróżnioną butelkę whisky, po czym chwyciła się za głowę.
- Mon-
- Cicho! - dziewczyna wydarła się kiedy Harry postanowił się odezwać. - Co tu się do cholery wyprawia Sky?
- Przepraszam tak jakoś wyszło... - szepnęłam i poczułam się jak 5 letnie dziecko ganione przez swoją mamę.
- Co Ty tu robisz Harry?
Chłopak spróbował wstać i trochę się przy tym zachwiał.
- Monic, ja Ci wszystko wytłumaczę. - powiedział skruszony.
- Czekam.
- Tylko pro- Czekaj co? - najwidoczniej Harry spodziewał się czegoś innego po swojej byłej dziewczynie. Coś mi mówi, że bardziej liczył na jakiś wybuch złości albo coś w tym rodzaju.
- Powiedziałam, że czekam na twoje wyjaśnienia.
- Oh... Okey. - zmieszany podrapał się po karku - Przyszedłem do Ciebie, ale zastałem tylko Sky.
- I postanowiłeś, że upijesz się w MOIM mieszkaniu w towarzystwie MOJEJ przyjaciółki? Po co tu przyszedłeś Harry? Dobrze wiesz, że nie powinieneś. - dziewczyna schyliła się i ściągnęła swoje wysokie szpilki, co sprawiło, że zmniejszyła się o 20 cm.
- Chciałem z Tobą porozmawiać.
- Ciekawe o czym?
I to właśnie sygnał dla mnie by wyjść. Powoli podniosłam się z kanapy zwracając tym na siebie uwagę Harry'ego i Monic.
- Ja już pójdę.
- Nie. Ty zostajesz, a Harry wychodzi. - powiedziała spokojnie brunetka - Nie mamy o czym rozmawiać. - zwróciła się do niego.
Harry powolnym krokiem zaczął się do niej zbliżać, by w końcu stanąć przed nią i chwycić ją za dłoń, której brunetka nie wyrwała.
- Monic błagam. Porozmawiajmy.
- Harry, proszę Cię. Nie mamy o czy rozmawiać, wszystko już sobie wyjaśniliśmy dwa miesiące temu...
- Błagam Cię. Niczego nie żałuję tak bardzo, jak tego co się wtedy stało.
- Wystarczy - wyrwała dłoń z jego uścisku i mogłam dostrzec w ich oczach łzy - Nie chcę do tego wracać. Wyjdź.
- Baby błagam.
- Nie. Wyjdź.
Brunet zawiedziony spuścił głowę i ruszył w kierunku drzwi. Zanim wyszedł odwrócił się jeszcze przez ramię.
-Nie odpuszczę Monic. Kocham Cię.
W chwili, w której drzwi się za nim zamknęły Monic wybuchnęła głośnym płaczem i zsunęła się po ścianie na ziemię. Szybko podbiegłam i upadłam, obok niej mocno przytulając.
- Shhh… Nie płacz.
- Ty nic nie rozumiesz Sky... Ja go kocham.
- Przecież to cudownie! On też Cię kocha! - nie wiem o co jej może chodzić. Odwzajemniona miłość jest czymś cudownym, każdy chciałby coś takiego w swoim życiu przeżyć, a ona cała zapłakana z tuszem na policzkach siedzi na ziemi. - Otrzyj te swoje piękne oczy i biegnij za nim! Na pewno jeszcze go złapiesz!
Monic zamiast posłuchać mojej rady i wybiec za nim jeszcze bardziej się rozpłakała. Nie mam pojęcia co tym razem źle powiedziałam, ale jedno jest pewne. Żadna ze mnie pocieszycielka...
- Nic nie rozumiesz Sky. Nie mogę!
- Masz rację nie rozumiem...
- Nie rozumiesz bo nie poznałaś jeszcze zakończenia naszej historii.
- A jakie jest zakończenie?
- Harry należy do gangu Malika.
Momentalnie cała zesztywniałam nie wiedząc co jej odpowiedzieć. Podczas gdy brunetka cały czas wypłakuje swoje smutki ja siedzę i próbuję przyswoić tą informacje. Harry z którym dziś tak świetnie się dogadywałam, który wyznał mi kilka faktów o sobie i kocha moją przyjaciółkę jest kryminalistą. Nie mogę w to uwierzyć. A ja głupia chciałam mu pomóc w odzyskaniu Monic! Gdybym tylko wiedziała o tym wcześniej... Zaraz, zaraz... Czy Monic wspomniała coś o Maliku?
- O Mój Boże... Harry jest w gangu... Malika?
Dziewczyna delikatnie potaknęła głową, a ja poczułam jak wewnątrz mnie wzbiera się gniew.
- Jak mogłaś nie powiedzieć mi tego od razu? Jak mogłaś?! - Zerwałam się na równe nogi nawet się nie chwiejąc, co jest małym zaskoczeniem. Nie wierze jak mogła to przede mną zataić!
- Chciałam Ci powiedzieć! Ale wciąż miałam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby! Cały czas miałam nadzieję, że jednak nie będziesz w to zamieszana! Ale teraz jest już za późno!
- Co chcesz przez to powiedzieć?!
- To co sama wiesz...
- Chodzi Ci o Zayn'a prawda? - wyszeptałam.
- Znam go za dobrze by móc Ci powiedzieć, że nie masz się czym przejmować... Wiem, że on zawsze dostaje to czego chce, a teraz chce Ciebie...
_____________________________________________________________________________________________________________________________________
Hej!
Dziś poznaliście jedno z kilku oblicz Harry'ego :) nie martwcie się! Zdradzę wam że będzie ich kilka ;p W następnym rozdziale planuję Sayn ale nie wiem jak to wyjdzie bo na razie mam mnóstwo pomysłów, ale kompletnie nie wiem na który się zdecydować! Dziękuje wam za wyświetlenia i komentarze bo to naprawdę wiele dla mnie znaczy! :* Po lewej stronie na dole znajdziecie nowy gadżet i mam nadzieję że z niego skorzystacie! Dodawajcie się do Obserwujących!
Przypominam o zostawianiu komentarzy!
Nowych czytelników zapraszam do zakładki "Informowani" do pozostawienia tam swoich TT.
Oh.. Zapomniałabym się wam pochwalić, że w styczniu lecę na praktyki (organizowane przez moją szkołe) do..... UWAGA UWAGA! HISZPANII !!! Cieszę się niesamowicie bo z całej szkoły zostało wybranych 16 osób!
Enjoy!
Natt ♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny rozdział ! Jestem ciekawa co dalej będzie, robi się coraz ciekawiej :)
OdpowiedzUsuńDo następnego - @zosia_official ^.^
PS Gratuluję ci praktyk!
Dziękuje xx
Usuńawww jaki Hazz jest słodki :)
OdpowiedzUsuńmożna się tego było spodziewać że należą do gangu ale Malik szefem xD
wspaniały rozdział xx
@ziam__shipper_
awww harry to kiuweoifbwfbubwfuwfbhsbxbvhdf
OdpowiedzUsuńsuuuper!!!
nie mogę się doczekać więcej!!!!
powodzenia w pisaniu xoxo
@_sherlock_98
dziękuje xx
UsuńOł Yeah.Jesu, ale jestem podjarana tym rozdziałem.Sądzę że jesli napisałabym w komentarzu tylko jedno słowo czyli w tym przypadku : "zajebiste" nie zmieniło by to postaci komentarza także : ZAJEBISTE
OdpowiedzUsuńDo samego rozdziału to fajny, ładnie i płynnie napisany ;)xx
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nadal piszesz ten blog, kłamałabym, jakbym niepowiedziała, że to jeden z moich ulubionych blogów.
Pisz dalej, wene miej i żyj spokojnie ;))
Kisses xxx
BARDZO FAJNIE, BARDZO FAJNIE! XD
OdpowiedzUsuńKOŃCÓWKA TRZYMA W NAPIĘCIU, NIE MA CO! XD
;)
Tego sie nie da opisac. ♡♡ Cudo ♡ Czekam na kolejny ♡ Pozdrawiam @Maliczeg ♡
OdpowiedzUsuńja.. o Matko nie mogę z tego rozdziału.. po prostu jest świetny,boski,doskonały mikfjkdsjmngkdsjbkmfdsk WOW OK uspokój sie uspokój się..
OdpowiedzUsuńok jestem już wśród żywych! mam nadzieje,że szybciutko dodasz kolejny rozdział bo chyba nie wytrzymam. Tak bardzo szkoda mi Harrego. Monic.. no cóż, traktuje go bardzo źle :( trundno się jej dziwić,ale mam nadzieje,że jakoś ogarnął ich związek,bo bardzo bym chciała żeby byli razem.
A teraz spam. : Chciała bym ,żebys odwiedziła mojego bloga:http://reallyiloveyou.blogspot.com/
i wyraziła swoją opinię w postaci komentarza , jeżeli oczywiście będziesz chciała.
Pozdrawiam i życze weny.
Nobody :*
Proszę o wstawienie buttonu naszej zwiastunowni.
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że o czymś zapomniałam ;) Zrobione x
UsuńPozdrawiam xx
Natt ♥
Bosko piszesz. Przeczytałam już wszystko więc teraz jestem na bieżąc. Czuję że zostanę przy tym ff na dłużej! ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział!
@_agata_w
Awwwwwww tak jest :D bardzo fajny i wgl. Taki aaaaaa ghtdfyugienbrv ;* ciagle sie usmiechalam xd nie ma to jak szczerzyc sie do tel xd
OdpowiedzUsuńpozdrawiam zycze weny ;)
xxDipperxx :*
Gratulacje! A rozdział *o* bomba!
OdpowiedzUsuńdziękuje xx
UsuńNatt ♥
świetny rozdział <3 ! po prostu Ty jesteś świetna <3
OdpowiedzUsuń