poniedziałek, 24 listopada 2014

CHAPTER 11




Sky P.O.V


Siedzę przy tym samym barze co ostatnio z Monic, piję tego samego drinka od tego samego barmana, a Zayn gdzieś zniknął. Do baru przyjechaliśmy 2 godziny temu i chyba nie muszę mówić, że podroż minęła w całkowitym milczeniu. Zamieszałam słomką w moim drinku i dopiłam go do końca. Mam dość! Gwałtownie wstałam z krzesła i nawet się nie zachwiałam. Mój organizm już się chyba przyzwyczaił do tego, że ostatnio często w moich żyłaś krąży alkohol. Skoro już to jestem to się chociaż zabawie. Ruszyłam na parkiet i zatrzymałam się na samym środku, obejrzałam się do o koła, ale nie dostrzegam żadnej znajomej twarzy. Zamknęłam oczy i zaczęłam kołysać biodrami. Po co on mnie tu zabrał? Nie rozumiem jaki on ma w tym cel. Przynajmniej powinien mieć na tyle przyzwoitości by nie zostawiać mnie samej przy barze, teraz pewnie pieprzy się z jakąś przypadkową laską. Przeciągnęłam moimi dłońmi od bioder po samą szyję.

- Cześć Kochanie! Co Ty tutaj robisz?

Otworzyłam oczy i gwałtownie się odwróciłam na dźwięk znajomego głosu. Harry uśmiechał się promiennie w moim kierunku ale ja nie zamierzam tego uśmiechu odwzajemnić. Harry jest naprawdę świetny, ale jest też niebezpieczny. Odwróciłam się plecami do niego i znów zaczęłam tańczyć.

- Sky? Co jest?

Brunet nie chciał dać za wygraną; chwycił mnie za łokieć i siłą odwrócił mnie w swoją stronę. Na jego twarzy mogłam dostrzec skonsternowanie. Wywróciłam oczami i wyszarpnęłam rękę z jego uścisku.

- Nic Harry. - wzruszyłam tylko ramionami - A teraz jeśli pozwolisz zostaw mnie w spokoju i pozwól się zabawić.

- Sky. Poważnie. O co chodzi? Myślałem, że między nami jest okey.

- O tak! Jest świetnie! - zaczęłam na niego krzyczeć. Jestem już nieźle wkurzona i podejrzewam, że potrzeba mi następnego drinka. Zanim ruszyłam w stronę baru wskazałam jeszcze tylko palcem na Harry'ego. - Zostaw mnie w spokoju. - nie mogłam się powstrzymać i wysyczałam jeszcze - I Monic też.

Odwróciłam się i kołysząc biodrami zmierzałam do baru. Nie wiem jak on mógł pomyśleć, że moglibyśmy zostać chociażby znajomymi. Przecież on należy do gangu samego jebanego Malika! Już teraz rozumiem czego ten obleśny Derek chciał od Monic poprzednim razem, mogę się założyć, że chodziło o jakieś niedokończone interesy między nimi. Gdy byłam już blisko baru zauważyłam, że jakiś nieznajomy zajął mi moje miejsce. A co mi tam? Raz się żyje. Uśmiechnęłam się promiennie i podeszłam do tajemniczego chłopaka. Oparłam się o bar obok niego i przejechałam po nim wzrokiem. Chłopak ubrany w ciemne rurki i biały T-shirt na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia, dopiero gdy przyjrzysz się bliżej widzisz jaki jest przystojny. Jego ciemno blond włosy były wystylizowane tak by grzywka była postawiona do góry, karmelowe oczy i pełne wargi, które tak po prostu chciało się pocałować.

- Hej, jestem Sky. - przedstawiłam się a na mich ustach widniał uśmiech numer 5 specjalnie zarezerwowany do takich przystojniaków jak on. Spojrzał na mnie swoimi błyszczącymi oczami, zmierzył mnie wzrokiem i oblizał swoje wargi. - A Ty siedzisz na moim miejscu. - uśmiechnęłam się zadziornie i zaczęłam obserwować jak w jego oczach błyszczy rozbawienie.

- Cóż, ja jestem Jay i nie zamierzam wstawać. - puścił mi oczko i wzruszył ramionami.

- No więc Jay. Co zamierzamy z tym zrobić? - nie mam pojęcia jakim cudem, ale brzmię naprawdę seksownie. Zaczęłam kręcić na palcach pasmo moich ciemnych włosów i przygryzłam dolną wargę. W jego oczach nie można już dostrzec rozbawienia bo niego w jego oczach zabłyszczało pożądanie. Uśmiechnęłam się triumfalnie na jego reakcję, ale nie dałam po sobie niczego poznać.

- Myślę, że możemy iść na kompromis. - zmarszczyłam zmieszana brwi i spojrzałam się na niego pytająco. Jay odsunął się od baru i wskazał na swoje kolana. Oh. Raz się żyje co nie? - Wskakuj. - z uśmiechem na ustach przełożyłam nogę przez jego ciało i usiadłam na nim okrakiem. - Napijesz się czegoś Sky? - wymruczał seksownie do mojego ucha, gdy jego dłonie spoczęły na moich biodrach.

- Jasne. - wplątałam palce w jego włosy i delikatnie za nie pociągnęłam, na co z jego gardła wydobyło się ciche warknięcie. Widząc, że mu się to podoba zrobiłam to ponownie, ale tym razem mocniej. Zaczął składać delikatne pocałunki na mojej szyi, co nie powiem bardzo mi się podobało. Już prawie zapomniałam jak to jest... nie przeszkadzało mi nawet to, że jesteśmy w klubie przy barze i wszyscy mogą nas zobaczyć - Jay.

- Mhm...

- Co z moim drinkiem? - uśmiechnęłam się diabelsko i pociągnęłam za jego włosy co spowodowało, że teraz patrzył prosto w moje oczy.

- Nie drocz się ze mną. - jego głos zabrzmiał teraz jeszcze bardziej seksownie niż wcześniej, ta jego chrypka; miód dla moich uszu.

Przygryzłam wargę i spojrzałam na niego niewinnie. Poruszyłam się na jego kolanach co chyba nie było zbyt dobrym posunięciem. Od razu wyczułam pod sobą jego erekcję i usłyszałam jego cichy syk. Spojrzałam na niego przepraszająco i uśmiechnęłam delikatnie.

- Dylan! - Jay nagle zawołał i już po chwili przy barze pojawił się barman, który ostatnio stawił nam drinki. - Dla tej ślicznej pani poprosimy Orgasm.

- A więc Dylan, huh? - uśmiechnęłam się promiennie do barmana, a ten zaśmiał się cicho pod nosem i potaknął głową. Odwróciłam się i podałam mu przez bar dłoń, którą szybko uścisnął. - Jestem Sky.

- A więc gdzie masz swoją uroczą przyjaciółkę Sky?

- Niestety dziś przyszłam z kimś innym. - na samo wspomnienie Zayn'a moje ciało się spięło. Nawet nie mam pojęcia gdzie on teraz jest. Mógł mnie tu nawet zostawić i wrócić tam gdziekolwiek mieszka. - Ale nie martw się przekaże jej, że o nią pytałeś.

- Będę wdzięczny. I mam nadzieję, że następnym razem przyjdziesz tu z nią.

- A co będę z tego miała? - zapytałam z wysoko uniesioną brwią.

- Przez cały wieczór będziesz miała drinki na mój koszt.

- Serio? Musi Ci chyba bardzo zależeć. - uśmiechnęłam się do niego delikatnie, a on zawstydzony spuścił wzrok i podrapał się nerwowo po karku.

- Jest śliczna. - powiedział tylko i uśmiechnął się delikatnie. Na jego policzkach ujrzałam rumieńce. Dylan wydaje się być świetnym facetem i jest mega gorący.

- Awww Dylan się zakochał. - wymruczał Jay za moimi plecami. Zapomniałam w ogóle, że siedzę mu na kolanach. - I co z tym drinkiem dla Sky?

- Cicho siedź już Jay. - Dylan tylko wysyczał i bardziej się zarumienił. - Nie rozumiem co Ty z nim tu robisz. - zwrócił się do mnie, a ja z uśmiechem wywróciłam oczami. - Proszę Sky. - podał mi mojego drinka - I pamiętaj o naszej umowie.

- Masz to jak w banku. - puściłam do niego oczko i wzięłam dużego łyka alkoholu.

Dylan odszedł od nas i zaczął obsługiwać innych klientów. Nagle poczułam na swoim karku ciepły oddech Jay'a a zaraz potem jego usta składające delikatne pocałunki na mojej szyi. Jęknęłam cichutko i wstałam z jego kolan. Dopiłam szybko drinka i pociągnęłam go za rękę.

- Zatańcz ze mną Jay. - wymruczałam mu uwodzicielsko do ucha. Natychmiast pociągnął mnie za rękę i wyciągnął na środek parkietu. Obróciłam się do niego plecami, a on przycisnął moją pupę do swojego krocza. Zaczęłam kołysać biodrami tuż przy jego męskości, która pod wpływem mojego dotyku zaczęła twardnieć. Zamknęłam oczy i położyłam głowę na jego ramieniu. Jay natychmiast przybliżył twarz do mojej szyi i znów zaczął składać na niej pocałunki; już nie delikatne jak na początku ale namiętne i pełne żądzy. Szybko odwróciłam się do niego i złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku, przejechałam językiem po jego dolnej wardze, a on natychmiast rozchylił swoje usta i wpuścił do nich mój język. Nagle poczułam szarpnięcie i oderwałam się od Jay'a, który już leżał na parkiecie trzymając się za nos z którego leciała krew.

- Co do cholery?! - krzyknęłam i zaczęłam szukać winowajcy całego zamieszania. Moje oczy natychmiast trafiły na mulata z czarnymi jak węgiel ze złości oczami. Na szczęście w moim organizmie było całe mnóstwo alkoholu dzięki czemu nie odczułam strachu. - Co Ty wyprawiasz?! - Zamiast spojrzeć na mnie podszedł spokojnym krokiem do Jay'a i kucnął obok niego coś do niego szepcząc. Oczy blondyna podwoiły swoje rozmiary gdy tylko usłyszał co do powiedzenia miał mu Zayn i energicznie potaknął głową. Szybko ruszyłam u ich kierunku, gdy doszłam Zayn już był na równych nogach. Mocno go odepchnęłam i sama kucnęłam przy Jay'u.

- O Matko! Tak bardzo przepraszam Jay! Nic Ci nie jest?! - przerażona upadłam na kolana i położyłam dłonie na jego policzkach, ale ten szybko je zepchnął i odsunął się ode mnie. - Jay?

- Zostaw mnie Sky. - wysyczał przez zęby i odwrócił ode mnie wzrok.

- Co?!

- Wstawaj Doll. - Zayn chwycił mnie mocno za łokieć i pociągnął do góry. - Zmywamy się.

Wyrwałam się z jego uścisku i odwróciłam twarzą do niego.

- Dlaczego to zrobiłeś Zayn?!

- Bo mogę. Dalej, ruszaj się. Wychodzimy.

Zmierzyłam go zimnym spojrzeniem, ale nie mam zamiaru się wykłócać tym bardziej, że ten wieczór i tak jest już zniszczony. Szybko wyminęłam go i przeszłam przez tłum, który akurat teraz zechciał ze mną współpracować i nie stawił mi oporu. Wyszłam z klubu trzaskając za sobą drzwiami i z mojej torebki wyciągnęłam telefon. Zegarek wskazywał 3:30 pm. Nie mam zamiaru zostać tu ani chwili dłużej. Szybko wybrałam numer i czekałam aż ktoś odbierze. Za moimi plecami rozległ się huk zamykanych drzwi; w tym samym momencie ktoś podniósł słuchawkę.

- Chciałabym zamówić taksów-

Nagle telefon zniknął z mojej dłoni. Wściekła odwróciłam się i ujrzałam Zayn'a kończącego połączenie. Podniosłam rękę z zamiarem przyłożenia mu w twarz, ale był szybszy i zatrzymał ją kilka centymetrów od swojej twarzy.

- Nie robiłbym tego na twoim miejscu Doll. - wysyczał przez zęby i mocno ścisnął mój nadgarstek.

- Puszczaj! - syknęłam z bólu, ale on zamiast mnie posłuchać pociągnął mnie w uliczkę gdzie zaparkował swój samochód. - Zayn do cholery! Zostaw mnie!

- Lepiej się uspokój zanim Ci przyłożę! Jestem cierpliwy, ale moja cierpliwość też się kiedyś kończy.

- Czyli mówisz mi, że damski bokser z Ciebie huh? - zadrwiłam z niego.

- Cholera Skyler! - Nim się spostrzegłam przyparł mnie do swojego czarnego auta i przyparł swoimi ustami do moich. Stałam tam zszokowana i nie wiedziałam co zrobić. Odepchnąć go czy oddać pocałunek. Jego biodra przyparły mnie jeszcze bardziej do samochodu a jego ręce objęły moją talię. Całował mnie namiętnie i z pasją. Jeszcze nikt nigdy nie całował mnie tak jak on teraz. Moje ręce powędrowały na jego kark, gdy zdecydowałam się oddać mu pocałunek. Bawiłam się jego włosami gdy on przejechał swoim językiem po mojej dolnej wardze prosząc o wejście, którego chętnie mu udzieliłam. Nasze języki walczyły o dominację, ale żadne z nas nie chciało się poddać. Gdy zabrakło nam już powietrza minimalnie osunęliśmy się od siebie. Zayn przyłożył swoje czoło do mojego. Oboje próbowaliśmy unormować oddech.

- Chodź. Odwiozę Cię.

I BOOM! Wszystko prysło. Odsunął się ode mnie i otwarł dla mnie drzwi. Szybko wskoczyłam do auta i zapięłam pasy. Zayn zamkną drzwi i szybko obiegł samochód i powtórzył moje czynności. Żadne z nas nie odezwało się ani razu podczas drogi powrotnej. Jedyne co było można usłyszeć to deszcz odbijający się od szyb auta. Całą drogę obserwowałam śpiące miasto. To właśnie teraz Londyn jest najpiękniejszy - gdy zapada zmrok, a na ulicach nie ma żywego ducha. Zayn zatrzymał się pod moją kamienicą, a ja szybko odpięłam pasy i pociągnęłam za klamkę, ale drzwi były zamknięte. Mulat wyszedł z auta i otworzył mi drzwi, wiem że to żałosne ale nie potrafię spojrzeć mu w oczy. Chciałam go wyminąć, ale chwycił mnie za ramię i odwrócił w swoją stronę.

- Śnij o mnie Doll. - wyszeptał i złożył delikatny pocałunek na moich ustach. Oszołomiona ruszyłam w stronę klatki, a Zayn odjechał. Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania oparłam się o drzwi i dotknęłam palcami ust. Cały czas czułam jego delikatne wargi na swoich. Mimowolnie się uśmiechnęłam. Co to właściwie do cholery było?



_____________________________________________________________________________________________________________________________________


Rozdział jest świeżutki, tyle co skończyłam go pisać. Znów dodaje go w poniedziałek, a nie w niedzielę jak obiecałam, ale w tym tygodniu mam matury próbne więc proszę o wyrozumiałość. Hej, hej, hej ! Tak jak obiecałam mamy Sayn ! <3 (Boże jak to dziwnie brzmi, macie jakieś lepsze pomysły? :o) Mam nadzieję, że choć trochę wam się spodoba, bo szczerze to uważam, że mógł wyjść o wiele lepiej. Przepraszam za błędy. :))

DODAWAJCIE SIĘ DO INFORMOWANYCH!



BŁAGAM KOMENTUJCIE TO STRASZNIE MOTYWUJE!


Natt ♥

14 komentarzy:

  1. rozdział super i powodzenia na maturach próbnych <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się dzieje ^^ Uwielbiam, gdy życie bohaterów tak się komplikuje xd Rozdział, jak i poprzednie, bardzo ciekawy.
    Czekam na next ;*
    Pozdrawiam
    Seo <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeden z najlepszych rozdziałów. Pisz pisz ;>♡ Pozdrawiam @Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nie pierwsza ale co tam ważne że rozdział przeczytałam i w ogóle. Rozdział jak zawsze boski :D Życzę weny i czekam na następny ;*@zosia_official ^.^

    OdpowiedzUsuń
  5. Do samego rozdziału to fajny, ładnie i płynnie napisany ;)xx
    Cieszę się, że nadal piszesz ten blog, kłamałabym, jakbym niepowiedziała, że to jeden z moich ulubionych blogów.
    Pisz dalej, wene miej i żyj spokojnie ;))
    Kisses xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg *-*cudenko fcggvhbghvfg<3
    No,no robisz kariere miedzynarodowa! :D
    @MartaGogolewska

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże to jest genialne. Po prostu nie mogę znaleźć słów, żeby to opisać. Powiem tyle, że już kocham to opowiadanie i z nie cierpliwością czekam na następny rozdział. ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. No brakuje mi słów :D
    Jak to czytam to się wydaje takie realistyczne :P
    Nie mogę się doczekać następnego !!! <3
    Jesteś świetna i trzymam za Ciebie kciuki ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejciu Nati uwielbiam to czekam na następny!! love ;* /Wera

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział ! Zayn trochę chamsko zachował się w stosunku do Jay'a, ale ten pocałunek ze Sky później >>>>>>>>>>>>>>>>>

    Nie mogę doczekać się kolejnego :) /@zosia_official

    OdpowiedzUsuń
  11. zajebisty rozdział xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  12. Cooooooooooooooooooooooooooooooooooooo :O
    Nie, to się nie stało.
    Ja się tego w ogóle nie spodziewałam :O Ja :O
    Ten ich pocałunek i sposób w jaki zaczął go Zayn był taki >>>>>>>>>>>
    Jaram się bardzo *.* Coś świetnego no :D
    Życzę ci dużo weny i masy pomysłów na tego typu akcje ^^
    @czaary_maary xx

    OdpowiedzUsuń