Wiem, co sobie o mnie myślicie 'olewa nas', 'my czekamy na rozdział, a ona ma to gdzieś..' - tak nie jest.
Chciałam uniknąć tego postu, ale po prostu nie mogę. Próbowałam. Serio. Myślę, że do każdego przychodzi kiedyś taki okres kiedy wena po prostu zawodzi, a teraz niestety trafiło na mnie...
Chciałabym wam obiecać,że rozdział za chwile się pojawi,ale muszę być szczera. Nie mam pojęcia kiedy wena do mnie wróci. Nie chce się tu rozpisywać bo wiem, że niewielu z was to przeczyta i jestem pewna, że znajdą się takie osoby, które opuszczą to ff i chce żebyście wiedzieli, że to okey. Nie mogę przecież na siłę was tu zatrzymać. Jestem pewna jednego. To się tak nie skończy. Wrócę tu z nowymi siłami i pomysłami i mam nadzieje, że was odzyskam. :)
All the love, Natt ❤